Atmosphere – wrażenia

Jeżeli rozwój Waszego projektu uzależniony jest od napływu nowych użytkowników, to prędzej czy później będziecie musieli sprostać problemom z wydajnością utrzymywanego systemu i odpowiednio zaplanować jego dalszą rozbudowę, aby pozwolić na ciągły, dynamiczny wzrost popularności. Przydatna okazać się może wtedy wiedza i doświadczenie ludzi, którzy mieli okazję borykać się już z podobnymi problemami, a ich codziennością jest walka o jak najlepsze doznania użytkowników końcowych. Miałem okazję obcować z takimi ludźmi przez dwa dni na konferencji Atmosphere, która odbyła się w Poznaniu w dniach 13-14 maja. Poniżej znajdziecie relację z imprezy, na której zdecydowanie warto było być…

Zacznijmy od najważniejszej kwestii – warstwy merytorycznej. W przeciwieństwie do naszych wcześniejszych relacji z różnego rodzaju imprez, tym razem pominę opis poszczególnych wykładów, a skupię się na ogólnych wrażeniach. Osobiście uważam, że większość prezentacji była niezwykle ciekawa. To, co podobało mi się zdecydowanie najbardziej, to praktyczne podejście do omawianych tematów. Konferencja była wolna od teoretyzowania i przedstawiania tzw. konferencyjnych rozwiązań, które są fenomenalne na sali wykładowej, ale w praktyce się nie sprawdzają. Prelegenci bazowali na swoich własnych doświadczeniach i zawsze starali się przekazywać wiedzę w kontekście konkretnego problemu i związanych z nim ścieżek postępowania (mniej lub bardziej skutecznych). Najbardziej przypadły mi do gustu wystąpienia pracowników Allegro. Widać było, że znają się na swojej pracy i sprawnie panują nad sporym systemem. Ich wystąpienia były pełne technicznych szczegółów i ciekawostek z „życia” największej, polskiej platformy aukcyjnej. Naprawdę dobra robota! Pozostałe wykłady również cechowały się wysokim poziomem. Niektóre były jednak zbyt ogólne i dość przewidywalne (np. „Understanding Mobile Web Performance”). W ostateczności przyczepiłbym się również do formy niektórych wystąpień. Z doświadczenia wiem, że prezentacje przeprowadzane w parach czasami wychodzą bardzo… sztucznie. Oczywiście nie jest to zarzut przekreślający całą prelekcję, bo ostatecznie i tak liczy się przekazywana wiedza, ale czasami warto pokazać słuchaczom więcej luzu :)

Tradycyjnie, oprócz wiedzy przekazywanej na wykładach, sporo informacji można było uzyskać podczas nieformalnych rozmów z innymi uczestnikami. Spotkałem sporo znajomych, którzy postanowili spróbować swych sił w startupowym biznesie i chętnie podzielili się swoimi doświadczeniami w zakresie doboru technologii i zarządzania dużym systemem. Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że podczas takich rozmów można dowiedzieć się więcej niż na niejednym wykładzie. Oczywiście, wszystko zależy od atmosfery panujące na konferencji, ale w przypadku Atmosphere była ona wzorowa i idealnie stymulowała wymianę informacji.

Jeżeli chodzi o sprawy czysto organizacyjne, to nie mogę się do niczego przyczepić. Wszystko było idealnie zgrane, część materiałów była natychmiast udostępniania w Internecie, a Raspberry Pi jako główny gadżet rozdawany uczestnikom to FENOMENALNY pomysł. Była to jedna z lepiej zorganizowanych imprez, na jakich miałem okazję być w ostatnim roku. Co więcej, była to miła odskocznia od typowo „Javowych” konferencji, do których jestem przyzwyczajony. Podoba mi się także idea promowania wizerunku programisty, jako osoby nie tylko odpowiedzialnej za kod, ale również orientującej się w infrastrukturze i technikach poprawiających wydajność.

Podsumowując, warto zanotować Atmosphere w swoim konferencyjnym kalendarzu. Było ciekawie, chociaż tym razem bez Javy w tle.

Zdjęcia z konferencji dostępne są na naszych profilach na Facebooku oraz Google+.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>